postówmodyfikacja
... wspomnienia z pobytu w szpitalu na Warmi
42018-05-15 19:26

autor: kaowiec, dodał 2018-04-28 12:58komentuj

….. ze skierowaniem do szpitala udał się ufoludek . Na izbie przyjęć poczekał z półtorej godziny a później poleciało z górki czyli : waga , wzrost , przebranie i na oddział. Dostaje miejsce w sali sześcioosobowej nazwanej „Majorka „ . Rozpakował się , poukładał i zaczął zwiedzanie oddziału . Podczas obchodu rzuciły mu się w oczy niechlujnie powieszone Prawa i obowiązki pacjenta . Postanowił zapoznać się z treścią . Po ok. 2 godzinach przy jego łóżku pojawiła się osoba płci żeńskiej / bez plakietki , naburmuszona ot zmęczona życiem / i obwieściła , ze przeprowadzi wywiad . Świeżo upieczony pacjent uświadomił sobie , że będzie przesłuchiwany w towarzystwie nieznanych mu osób / przecież przed chwilą czytał prawa pacjenta / oprócz podania imienia i nazwiska nie udało nawiązać się kontaktu czym bardzo wkurzył szanowna panią , która podniesionym głosem powiedziała , ze musi przeprowadzać wywiad z pacjentem bo się skarżą . Ufoludek delikatnie zaznaczył , że nie w takim miejscu ale w zamian usłyszał burczenie pod nosem i niewiasta odeszła . Przed odejściem Pani ufoludek wyciągnął dokumentację i przekazał w roztrzęsione rączęta . Po wyjściu niezadowolonej jeden z pacjentów wykazał się błyskotliwym tekstem :” przecież wszyscy jedziemy na tym samym wózku „ w odpowiedzi usłyszał : czy pan zauważył , że ten wózek jest bez zaprzęgu ? bo jeśli tak to proszę odpowiedzieć kto go ciągnie ? . Zamiast odpowiedzi ujrzał gniew na twarzach oprócz starszego pana leżącego obok , który powiedział : grzecznie pan odpowiadał przesłuchującej pani ja zrobiłem podobnie i mnie poprosiła do gabinetu w celu zdiagnozowania mojej choroby . Przed kolacyjką wylądował kieliszek z tabletkami na szafce przy łóżku / jakieś inne które brałem do tej pory /. Ludzik postanowił udać się do Pań pielęgniarek i zapytał o nazwę tabletek w odpowiedzi usłyszał , że informacji może udzielić lekarz . Udał się do gabinetu lekarza wcześnie delikatnie pukając usłyszał proszę po wejściu powiedział „ dzień dobry po czym ujrzał szczuplutką uśmiechniętą Panią Doktor wymawiającą z pięknych ust : czym mogę panu służyć ? odpowiedział : „ Pani Doktor czy mogłaby Pani powiedzieć nazwę tabletek które otrzymałem ?” . Nagle ta piękna istota zaczęła się przemieniać w coś co przypominało czego nie można opisać , nagle padały teksty o braku zaufania do lekarza następnie o tym , ze koleżanka mówiła jakim to trudnym pacjentem jest ufoludek ponadto jak huragan wparowała na dyżurkę pielęgniarek krzycząc na nie jakim prawem kierują do niej …. biedny próbował wytłumaczyć ale w odpowiedzi usłyszał CICHO TERAZ JA MÓWIĘ . Po skończonej kwestii tłumaczy rozwścieczonej istocie która nie słucha bo przyćmiło ją wysokie ego . Po tekście wypowiedzianym w odwecie CICHO TERAZ JA MÓWIĘ istota oddaliła się do swojego legowiska machając przy tym swoimi drobniutkimi rączkami . Ufoludek nie dowiedział się niczego . Przeprosił pielęgniarki i ze smutkiem udał się do sali w której panowała grobowa cisza . Po jakimś czasie słuchał cudownych opowieści starszego pana jak sam powiedział ma 86 lat . Na drugi dzień z rana po usłyszeniu „dzień dobry „ pani pielęgniarka przedstawiła się i poinformowała w jakim celu weszła spoglądając z uśmiechem w oczy ufoludka w odpowiedzi usłyszała rechot całej sali . Nazwy tabletek zostały rozszyfrowane przy pomocy internetu no i znajomego lekarza . Obchód : na salę wchodzi dostojne grono ciała medycznego wśród nich pani która przeprowadzała wywiad oraz pani która się awanturowała . Podchodzą do łóżka ufoludka i Pani lekarz prowadząca referuje : pacjent …. Pani Ordynator zadaje pytanie : czy ma pan jakieś uwagi ? widać na ich twarzach , że wszystko wiedzą ale ufoludek zachował czujność i postanowił nie żalić się a więc odwrotnie zaczął wychwalać świetny kontakt między lekarzami a pacjentem czyli „łgał ile wlezie „ czego efektem były wypieki na twarzach pań lekarek , bezcenne . Pani Ordynator z uśmiechem poinformowała o serii przewidzianych badań . Po obchodzie pacjenci zaczęli nawiązywać kontakt pomimo choroby zaczęli się uśmiechać i dyskutować na różne tematy . Wspólnie doszliśmy do wniosku , że żadnych politycznych dyskusji nie prowadzimy . Smutek czasami dopadał ufoludka , gdy w nocy ludzie wyli z bólu a na obchodzie mówili co innego min. jest już lepiej no i kiedy wypis to był po prostu szok !! . Zapytał dlaczego tak robicie ? usłyszał : leżę już 2 tygodnie a oni mnie faszerują tramalem i innymi świństwami przeciwbólowymi !! . Po wypisie ufoludek podziękował wszystkim jak należy i życzył im spełniania się w życiu zawodowym . Ot takie wspomnienia ze szpitala który wygląda pięknie , który przestrzega Prawa Pacjenta .

autor: tzto, dodał 2018-04-28 13:57komentuj

> O 12:58, dnia 2018-04-28 kaowiec napisał(-a):
> ….. ze skierowaniem do szpitala udał się ufoludek . Na izbie przyjęć poczekał z półtorej godziny a później poleciało z górki czyli : waga , wzrost , przebranie i na oddział. Dostaje miejsce w sali sześcioosobowej nazwanej „Majorka „ . Rozpakował się , poukładał i zaczął zwiedzanie oddziału . Podczas obchodu rzuciły mu się w oczy niechlujnie powieszone Prawa i obowiązki pacjenta . Postanowił zapoznać się z treścią . Po ok. 2 godzinach przy jego łóżku pojawiła się osoba płci żeńskiej / bez plakietki , naburmuszona ot zmęczona życiem / i obwieściła , ze przeprowadzi wywiad . Świeżo upieczony pacjent uświadomił sobie , że będzie przesłuchiwany w towarzystwie nieznanych mu osób / przecież przed chwilą czytał prawa pacjenta / oprócz podania imienia i nazwiska nie udało nawiązać się kontaktu czym bardzo wkurzył szanowna panią , która podniesionym głosem powiedziała , ze musi przeprowadzać wywiad z pacjentem bo się skarżą . Ufoludek delikatnie zaznaczył , że nie w takim miejscu ale w zamian usłyszał burczenie pod nosem i niewiasta odeszła . Przed odejściem Pani ufoludek wyciągnął dokumentację i przekazał w roztrzęsione rączęta . Po wyjściu niezadowolonej jeden z pacjentów wykazał się błyskotliwym tekstem :” przecież wszyscy jedziemy na tym samym wózku „ w odpowiedzi usłyszał : czy pan zauważył , że ten wózek jest bez zaprzęgu ? bo jeśli tak to proszę odpowiedzieć kto go ciągnie ? . Zamiast odpowiedzi ujrzał gniew na twarzach oprócz starszego pana leżącego obok , który powiedział : grzecznie pan odpowiadał przesłuchującej pani ja zrobiłem podobnie i mnie poprosiła do gabinetu w celu zdiagnozowania mojej choroby . Przed kolacyjką wylądował kieliszek z tabletkami na szafce przy łóżku / jakieś inne które brałem do tej pory /. Ludzik postanowił udać się do Pań pielęgniarek i zapytał o nazwę tabletek w odpowiedzi usłyszał , że informacji może udzielić lekarz . Udał się do gabinetu lekarza wcześnie delikatnie pukając usłyszał proszę po wejściu powiedział „ dzień dobry po czym ujrzał szczuplutką uśmiechniętą Panią Doktor wymawiającą z pięknych ust : czym mogę panu służyć ? odpowiedział : „ Pani Doktor czy mogłaby Pani powiedzieć nazwę tabletek które otrzymałem ?” . Nagle ta piękna istota zaczęła się przemieniać w coś co przypominało czego nie można opisać , nagle padały teksty o braku zaufania do lekarza następnie o tym , ze koleżanka mówiła jakim to trudnym pacjentem jest ufoludek ponadto jak huragan wparowała na dyżurkę pielęgniarek krzycząc na nie jakim prawem kierują do niej …. biedny próbował wytłumaczyć ale w odpowiedzi usłyszał CICHO TERAZ JA MÓWIĘ . Po skończonej kwestii tłumaczy rozwścieczonej istocie która nie słucha bo przyćmiło ją wysokie ego . Po tekście wypowiedzianym w odwecie CICHO TERAZ JA MÓWIĘ istota oddaliła się do swojego legowiska machając przy tym swoimi drobniutkimi rączkami . Ufoludek nie dowiedział się niczego . Przeprosił pielęgniarki i ze smutkiem udał się do sali w której panowała grobowa cisza . Po jakimś czasie słuchał cudownych opowieści starszego pana jak sam powiedział ma 86 lat . Na drugi dzień z rana po usłyszeniu „dzień dobry „ pani pielęgniarka przedstawiła się i poinformowała w jakim celu weszła spoglądając z uśmiechem w oczy ufoludka w odpowiedzi usłyszała rechot całej sali . Nazwy tabletek zostały rozszyfrowane przy pomocy internetu no i znajomego lekarza . Obchód : na salę wchodzi dostojne grono ciała medycznego wśród nich pani która przeprowadzała wywiad oraz pani która się awanturowała . Podchodzą do łóżka ufoludka i Pani lekarz prowadząca referuje : pacjent …. Pani Ordynator zadaje pytanie : czy ma pan jakieś uwagi ? widać na ich twarzach , że wszystko wiedzą ale ufoludek zachował czujność i postanowił nie żalić się a więc odwrotnie zaczął wychwalać świetny kontakt między lekarzami a pacjentem czyli „łgał ile wlezie „ czego efektem były wypieki na twarzach pań lekarek , bezcenne . Pani Ordynator z uśmiechem poinformowała o serii przewidzianych badań . Po obchodzie pacjenci zaczęli nawiązywać kontakt pomimo choroby zaczęli się uśmiechać i dyskutować na różne tematy . Wspólnie doszliśmy do wniosku , że żadnych politycznych dyskusji nie prowadzimy . Smutek czasami dopadał ufoludka , gdy w nocy ludzie wyli z bólu a na obchodzie mówili co innego min. jest już lepiej no i kiedy wypis to był po prostu szok !! . Zapytał dlaczego tak robicie ? usłyszał : leżę już 2 tygodnie a oni mnie faszerują tramalem i innymi świństwami przeciwbólowymi !! . Po wypisie ufoludek podziękował wszystkim jak należy i życzył im spełniania się w życiu zawodowym . Ot takie wspomnienia ze szpitala który wygląda pięknie , który przestrzega Prawa Pacjenta .
Leżałem w szpitalu 4 razy. Pierwszy raz w 2008 roku , ostatni raz w 2015. Książkę mógłbym napisać. Dwa razy toczono mi krew. Mój lekarz rodzinny, stwierdził, że żyję "na krechę".Życie bywa przewrotne, bo on już nie żyje a ja nadal tak...

autor: olek, dodał 2018-04-28 13:57komentuj

> O 12:58, dnia 2018-04-28 kaowiec napisał(-a):
> ….. ze skierowaniem do szpitala udał się ufoludek . Na izbie przyjęć poczekał z półtorej godziny a później poleciało z górki czyli : waga , wzrost , przebranie i na oddział. Dostaje miejsce w sali sześcioosobowej nazwanej „Majorka „ . Rozpakował się , poukładał i zaczął zwiedzanie oddziału . Podczas obchodu rzuciły mu się w oczy niechlujnie powieszone Prawa i obowiązki pacjenta . Postanowił zapoznać się z treścią . Po ok. 2 godzinach przy jego łóżku pojawiła się osoba płci żeńskiej / bez plakietki , naburmuszona ot zmęczona życiem / i obwieściła , ze przeprowadzi wywiad . Świeżo upieczony pacjent uświadomił sobie , że będzie przesłuchiwany w towarzystwie nieznanych mu osób / przecież przed chwilą czytał prawa pacjenta / oprócz podania imienia i nazwiska nie udało nawiązać się kontaktu czym bardzo wkurzył szanowna panią , która podniesionym głosem powiedziała , ze musi przeprowadzać wywiad z pacjentem bo się skarżą . Ufoludek delikatnie zaznaczył , że nie w takim miejscu ale w zamian usłyszał burczenie pod nosem i niewiasta odeszła . Przed odejściem Pani ufoludek wyciągnął dokumentację i przekazał w roztrzęsione rączęta . Po wyjściu niezadowolonej jeden z pacjentów wykazał się błyskotliwym tekstem :” przecież wszyscy jedziemy na tym samym wózku „ w odpowiedzi usłyszał : czy pan zauważył , że ten wózek jest bez zaprzęgu ? bo jeśli tak to proszę odpowiedzieć kto go ciągnie ? . Zamiast odpowiedzi ujrzał gniew na twarzach oprócz starszego pana leżącego obok , który powiedział : grzecznie pan odpowiadał przesłuchującej pani ja zrobiłem podobnie i mnie poprosiła do gabinetu w celu zdiagnozowania mojej choroby . Przed kolacyjką wylądował kieliszek z tabletkami na szafce przy łóżku / jakieś inne które brałem do tej pory /. Ludzik postanowił udać się do Pań pielęgniarek i zapytał o nazwę tabletek w odpowiedzi usłyszał , że informacji może udzielić lekarz . Udał się do gabinetu lekarza wcześnie delikatnie pukając usłyszał proszę po wejściu powiedział „ dzień dobry po czym ujrzał szczuplutką uśmiechniętą Panią Doktor wymawiającą z pięknych ust : czym mogę panu służyć ? odpowiedział : „ Pani Doktor czy mogłaby Pani powiedzieć nazwę tabletek które otrzymałem ?” . Nagle ta piękna istota zaczęła się przemieniać w coś co przypominało czego nie można opisać , nagle padały teksty o braku zaufania do lekarza następnie o tym , ze koleżanka mówiła jakim to trudnym pacjentem jest ufoludek ponadto jak huragan wparowała na dyżurkę pielęgniarek krzycząc na nie jakim prawem kierują do niej …. biedny próbował wytłumaczyć ale w odpowiedzi usłyszał CICHO TERAZ JA MÓWIĘ . Po skończonej kwestii tłumaczy rozwścieczonej istocie która nie słucha bo przyćmiło ją wysokie ego . Po tekście wypowiedzianym w odwecie CICHO TERAZ JA MÓWIĘ istota oddaliła się do swojego legowiska machając przy tym swoimi drobniutkimi rączkami . Ufoludek nie dowiedział się niczego . Przeprosił pielęgniarki i ze smutkiem udał się do sali w której panowała grobowa cisza . Po jakimś czasie słuchał cudownych opowieści starszego pana jak sam powiedział ma 86 lat . Na drugi dzień z rana po usłyszeniu „dzień dobry „ pani pielęgniarka przedstawiła się i poinformowała w jakim celu weszła spoglądając z uśmiechem w oczy ufoludka w odpowiedzi usłyszała rechot całej sali . Nazwy tabletek zostały rozszyfrowane przy pomocy internetu no i znajomego lekarza . Obchód : na salę wchodzi dostojne grono ciała medycznego wśród nich pani która przeprowadzała wywiad oraz pani która się awanturowała . Podchodzą do łóżka ufoludka i Pani lekarz prowadząca referuje : pacjent …. Pani Ordynator zadaje pytanie : czy ma pan jakieś uwagi ? widać na ich twarzach , że wszystko wiedzą ale ufoludek zachował czujność i postanowił nie żalić się a więc odwrotnie zaczął wychwalać świetny kontakt między lekarzami a pacjentem czyli „łgał ile wlezie „ czego efektem były wypieki na twarzach pań lekarek , bezcenne . Pani Ordynator z uśmiechem poinformowała o serii przewidzianych badań . Po obchodzie pacjenci zaczęli nawiązywać kontakt pomimo choroby zaczęli się uśmiechać i dyskutować na różne tematy . Wspólnie doszliśmy do wniosku , że żadnych politycznych dyskusji nie prowadzimy . Smutek czasami dopadał ufoludka , gdy w nocy ludzie wyli z bólu a na obchodzie mówili co innego min. jest już lepiej no i kiedy wypis to był po prostu szok !! . Zapytał dlaczego tak robicie ? usłyszał : leżę już 2 tygodnie a oni mnie faszerują tramalem i innymi świństwami przeciwbólowymi !! . Po wypisie ufoludek podziękował wszystkim jak należy i życzył im spełniania się w życiu zawodowym . Ot takie wspomni /oczywiście są wyjątki/enia ze szpitala który wygląda pięknie , który przestrzega Prawa Pacjenta
.
No niestety Twoje zdrowie w Twoich rękach,lekarze są wściekli kiedy pacjent pyta o to co dla niego najważniejsze i co???Wkurza tym personel sł.zdrowia.Na zachodzie wszystko ci dokładnie wytłumaczą /oczywiście też są wyjątki/NIE ROZUMIEM ZA CHINY dlaczego tak traktuje się człowieka a co do uśmiechu to jeszcze trochę i będzie rzadkością

autor: Uff, dodał 2018-04-28 16:08komentuj

> O 12:58, dnia 2018-04-28 kaowiec napisał(-a):
> ….. ze skierowaniem do szpitala udał się ufoludek . Na izbie przyjęć poczekał z półtorej godziny a później poleciało z górki czyli : waga , wzrost , przebranie i na oddział. Dostaje miejsce w sali sześcioosobowej nazwanej „Majorka „ . Rozpakował się , poukładał i zaczął zwiedzanie oddziału . Podczas obchodu rzuciły mu się w oczy niechlujnie powieszone Prawa i obowiązki pacjenta . Postanowił zapoznać się z treścią . Po ok. 2 godzinach przy jego łóżku pojawiła się osoba płci żeńskiej / bez plakietki , naburmuszona ot zmęczona życiem / i obwieściła , ze przeprowadzi wywiad . Świeżo upieczony pacjent uświadomił sobie , że będzie przesłuchiwany w towarzystwie nieznanych mu osób / przecież przed chwilą czytał prawa pacjenta / oprócz podania imienia i nazwiska nie udało nawiązać się kontaktu czym bardzo wkurzył szanowna panią , która podniesionym głosem powiedziała , ze musi przeprowadzać wywiad z pacjentem bo się skarżą . Ufoludek delikatnie zaznaczył , że nie w takim miejscu ale w zamian usłyszał burczenie pod nosem i niewiasta odeszła . Przed odejściem Pani ufoludek wyciągnął dokumentację i przekazał w roztrzęsione rączęta . Po wyjściu niezadowolonej jeden z pacjentów wykazał się błyskotliwym tekstem :” przecież wszyscy jedziemy na tym samym wózku „ w odpowiedzi usłyszał : czy pan zauważył , że ten wózek jest bez zaprzęgu ? bo jeśli tak to proszę odpowiedzieć kto go ciągnie ? . Zamiast odpowiedzi ujrzał gniew na twarzach oprócz starszego pana leżącego obok , który powiedział : grzecznie pan odpowiadał przesłuchującej pani ja zrobiłem podobnie i mnie poprosiła do gabinetu w celu zdiagnozowania mojej choroby . Przed kolacyjką wylądował kieliszek z tabletkami na szafce przy łóżku / jakieś inne które brałem do tej pory /. Ludzik postanowił udać się do Pań pielęgniarek i zapytał o nazwę tabletek w odpowiedzi usłyszał , że informacji może udzielić lekarz . Udał się do gabinetu lekarza wcześnie delikatnie pukając usłyszał proszę po wejściu powiedział „ dzień dobry po czym ujrzał szczuplutką uśmiechniętą Panią Doktor wymawiającą z pięknych ust : czym mogę panu służyć ? odpowiedział : „ Pani Doktor czy mogłaby Pani powiedzieć nazwę tabletek które otrzymałem ?” . Nagle ta piękna istota zaczęła się przemieniać w coś co przypominało czego nie można opisać , nagle padały teksty o braku zaufania do lekarza następnie o tym , ze koleżanka mówiła jakim to trudnym pacjentem jest ufoludek ponadto jak huragan wparowała na dyżurkę pielęgniarek krzycząc na nie jakim prawem kierują do niej …. biedny próbował wytłumaczyć ale w odpowiedzi usłyszał CICHO TERAZ JA MÓWIĘ . Po skończonej kwestii tłumaczy rozwścieczonej istocie która nie słucha bo przyćmiło ją wysokie ego . Po tekście wypowiedzianym w odwecie CICHO TERAZ JA MÓWIĘ istota oddaliła się do swojego legowiska machając przy tym swoimi drobniutkimi rączkami . Ufoludek nie dowiedział się niczego . Przeprosił pielęgniarki i ze smutkiem udał się do sali w której panowała grobowa cisza . Po jakimś czasie słuchał cudownych opowieści starszego pana jak sam powiedział ma 86 lat . Na drugi dzień z rana po usłyszeniu „dzień dobry „ pani pielęgniarka przedstawiła się i poinformowała w jakim celu weszła spoglądając z uśmiechem w oczy ufoludka w odpowiedzi usłyszała rechot całej sali . Nazwy tabletek zostały rozszyfrowane przy pomocy internetu no i znajomego lekarza . Obchód : na salę wchodzi dostojne grono ciała medycznego wśród nich pani która przeprowadzała wywiad oraz pani która się awanturowała . Podchodzą do łóżka ufoludka i Pani lekarz prowadząca referuje : pacjent …. Pani Ordynator zadaje pytanie : czy ma pan jakieś uwagi ? widać na ich twarzach , że wszystko wiedzą ale ufoludek zachował czujność i postanowił nie żalić się a więc odwrotnie zaczął wychwalać świetny kontakt między lekarzami a pacjentem czyli „łgał ile wlezie „ czego efektem były wypieki na twarzach pań lekarek , bezcenne . Pani Ordynator z uśmiechem poinformowała o serii przewidzianych badań . Po obchodzie pacjenci zaczęli nawiązywać kontakt pomimo choroby zaczęli się uśmiechać i dyskutować na różne tematy . Wspólnie doszliśmy do wniosku , że żadnych politycznych dyskusji nie prowadzimy . Smutek czasami dopadał ufoludka , gdy w nocy ludzie wyli z bólu a na obchodzie mówili co innego min. jest już lepiej no i kiedy wypis to był po prostu szok !! . Zapytał dlaczego tak robicie ? usłyszał : leżę już 2 tygodnie a oni mnie faszerują tramalem i innymi świństwami przeciwbólowymi !! . Po wypisie ufoludek podziękował wszystkim jak należy i życzył im spełniania się w życiu zawodowym . Ot takie wspomnienia ze szpitala który wygląda pięknie , który przestrzega Prawa Pacjenta .
Uff, jak to dobrze, że nie o nasz szpital tu chodzi.

autor: kaowiec, dodał 2018-05-15 19:26komentuj

... z łezką w oku oglada się Archiwum Bart-Sat z 1997 roku gdzie szpital miał najnowocześniejszy sprzęt w Polsce aż przemawiajacy zaklepał sobie miejsce -:)


"Telewizja Kablowa Bart-Sat" informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w dyskusji na forum Telewizji "Bart-Sat", zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, wypowiedzi o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.